Sobotni poranek w bibliotece? Spokojny? Cichy? Oj… nie tym razem!
Najpierw było czytanie jeszcze grzeczne i książkowe. Potem rozmowy, już trochę bardziej ożywione. A na końcu… wyobraźnia przejęła stery i zrobiło się naprawdę magicznie. Dzieci stworzyły swoje „czary z wyobraźni”, w ruch poszły patyki, wycinanki, brokaty i pomysły, które chyba nawet dorosłym by się nie przyśniły! Powstały ramki jak z leśnej galerii sztuki, a w nich obrazy pełne fantazji, kolorów i rzeczy, których nie da się do końca wyjaśnić (i bardzo dobrze!) Było trochę kleju, trochę śmiechu, odrobina twórczego chaosu i całe mnóstwo radości.
Wniosek? W bibliotece można nie tylko czytać… można też wyczarować własny świat!

s img 6370

 

 

s img 6352

s img 6353 

s img 6354

s img 6357

s img 6358

s img 6359

s img 6361

s img 6368

s img 6362

s img 6365

s img 6371

s img 6376

s img 6370